Karta graficzna do klasyka

Karta graficzna do klasyka

1. Musiałoby być w miarę tanio, tak żeby nie trzeba było wydawać nie wiadomo ile.
okolice 100 PLN.
2. Grafika ma robić to co powinien robić blitter w 1993 – czyli 3D tekstury, zbuffer, goraud (2D to jak wiadomo 3D minus jedno D – szybkie 3D da się wykorzystać do szybkiego 2D), MPEG. Wydajność – absolutne dopuszczalne z największym obrzydzeniem minimum to wydajność 3D0 z 1993, zaprojektowanego zresztą przez ludzi którzy zrobili Amigę, i to też wersja alfa. Normalne minimum to PS1.
3. Jeśli to problem, może nie być zgodne z cgx czy p96, byle by była jakaś minimalna obsługa workbencha i softu otwierającego okna na wb.

Działanie

1. Gry i filmy – tu jest zwykle pełny ekran – może nie być widać okienek/systemu w ogóle, wystarczy automatyczne przełączanie z/na nową grafikę
2. Aplikacje – najlepiej cgx lub p96, ale jak się nie da, bo za duży koszt i/lub za dużo  pracy mogą to być inne rozwiązania

  1. obsługa workbencha w 256 kolorów (jak w EGS, tiga, probench), nowe (inne?) api do 16/24 bit
  2. miksowanie obrazu z chipsetu (oryginalnego lub emulowanego) z nowym obrazem. Na takiej zasadzie jak genlock – wybrany kolor przebija to co pod spodem. Okna typu simple refresh – odświeżanie przez aplikacje – wystarczy do nowych aplikacji. Stary soft – aplikacje i bilioteki – może dalej działać na chipsecie (oryginalnym lub emulowanym).
Advertisements

Ćwierć wieku DOOMa !!!

Ćwierć wieku DOOMa !!!

Szanowni Państwo i oto stało się. Minęło ćwierć wieku od wejścia na rynek gry DOOM. Dokładnie ćwierć wieku temu, 10 grudnia 1993 została wydana gra DOOM. Gra która zmieniła wszystko.
Do czasów DOOMa były co prawda FPS ale bez tekstur, lub z teksturami tylko na ścianach (Wolfdtein) to nie było to. Nie można się było wczuć w grę. To wszystko było zbyt sztuczne, zbyt komputerowe.
Nastał DOOM i wszystko się zmieniło. Tekstury wszędzie  – ściany, podłoga, sufit. Różne poziomy po których można było chodzić.
Wreszcie można się było wczuć w 3D. Oczywiście nie wszystko było idealne. Ale i tak DOOM była grą która zaczęła rewolucję 3D.

Podsumowanie 2018

Podsumowanie 2018.

W zasadzie nic szczególnego się nie wydarzyło.

Amigowe rozwiązania na x86 czyli AROS dalej jest w tym samym miejscu co w roku 1996. Nie ma czegoś takiego jak Amiga Os X czyli Amigowe gui i grafika na unixie. Deweloperzy i użytkownicy tego systemu uważają że skoro działa na x86 a nie na tym złym ppc to jest super i nie trzeba robić nic więcej. Żadnego postępu od roku 1996. Jak w 1996 nie można było skompilować kodu z Amigowym GUI tak żeby działało, tak zostało do dziś, nikogo to nie interesuje nikt nic z tym nie robi. Nikogo nie interesuje jakość API, nikogo nie interesuje zgodność API, nikogo nie interesują testy API, nikogo nie interesują problemy z tym systemem. Nie trzeba wydać  pieniędzy na ppc to jest super. Żadnego postępu od 1996.

AROS x86 jest zrobiony w wyjątkowo głupi sposób, wiadomo że przy okazji przejścia na x86 trzeba przekompilować wszystko, to nikt nie pomyślał o tym żeby dodać ochronę pamięci. Zupełnie inaczej niż to zrobił Microsoft przy przejściu z 3.x na NT czy Apple przy przejściu na Os X. Gdzie w obu przypadkach zachowano gui i  grafikę, a zmieniono jądro systemu na profesjonalne vms i unix.

Czas leci, w 1996 – dwadzieścia dwa lata temu weszło na rynek Windows NT 4.0, w 1997 VooDoo. Od 1997 na pc na NT 4.0 można było grać i używać softu użytkowego na tym samym systemie. Co prawda nie we wszystkie gry bo NT obsługiwało tylko OpenGL, i wolniej bo NT wymagała więcej zasobów niż 95 czy 98, ale zawsze to był system z ochroną pamięci. Tak samo linux od 1997 można było mieć ochronę pamięci i OpenGL.

Na tym tle AROS x86 z brakiem ochrony pamięci prezentuje się wyjątkowo kiepsko – nie dość że nie kompatybilny z Amiga OS to jest w tym miejscu gdzie Windows było w 1996. Jedyne co się zmieniło od 1996, tyle że sporo na minus to problemy ze sterownikami. W 1996 pc hardware był dużo mniej skomplikowany, to się AROS tak nie wlekł w porównaniu do win/lnx jak dzisiaj.

Klasyk czyli 68k.

Neoklasyk – Vampire – wydajność 68060 50 MHz jak w 1996. Tylko pamięć szybsza bo szyna 100 MHz. Ale to też nic nowego w 1998 pamięć w PC też była na 100 MHz, choć niektórzy kupowali już na 133 MHz. Oczywiście PC miało parę razy szybszy cpu.

Amiga NG.

Nic nowego, to samo co rok temu. Tak samo przestarzałe jak jak inne rozwiązania, ale w porównaniu do AROSa x86 ma kompatybilne z Amiga Os GUI, a w porównaniu do klasyka i neoklasyka wielokrotnie szybsze, przynajmniej osiąga wydajność pc z 1998 roku. Oczywiście przeglądarki się starzeją itp itd.

 

3D0

3D0

Pierwsza domowa konsola z 3D ,zrobiona przez ludzi i firmy powiązane z Amigą.

Do kupienia od 4 października 1993. Wtedy też były dostępne pierwsze prawdziwe wyścigi 3D na konsolę Crash ‘n Burn.

Konsola całkiem fajna, o niezłych parametrach, niestety nie stał za nią nikt z wielkich graczy, więc nie zdobyła rynku. Mimo to, na pewno warto o niej pamiętać.

25 lat minęło. Niesamowite.

 

EGS

EGS – pierwszy system RTG na Amigę, czyli coś co pozwala na używanie programów pod system na kartach graficznych.

Najbardziej znane i do dzisiaj rozwijane to Picasso96 (Amiga Os 4) i Cybergraphics (MOS). Były jeszcze inne jak właśnie EGS, Probench – Stefan Stuntz ten od MUI i karty Merlin, TIGA – karta Commodore A2410.

Dzisiaj udało mi się odpalić EGS na WinUAE na emulowanej karcie Piccolo SD64.

EGS hakuje bazę danych o rozdzielczościach, więc wystarczy wybrać w systemowym ScreenMode tryb EGS i Workbench otwiera się na karcie graficznej.

Jest parę problemów:

1. Workbench i programy na niego działa tylko w 256 kolorach
2. Nie działa menu – do nadrobienia patchami na system – np SiliconMenus z 1992
3. Problemy z odświeżaniem – po pojawieniu się wystarczy zmienić rozmiar okienka i jest ok.

Ale !!!
Mimo tych wszystkich problemów, jak na wersję EGS z grudnia 1993 działa całkiem nieźle. Myślałem że będzie dużo gorzej, a jest całkiem ok.

 

Klasyk

Nie wykluczam zakupu i korzystania, oczywiście obok amigi ng.
Zajmowania się grafiką nie mono i w mniej niż 256 kolorów nie przewiduję – ostatni raz coś takiego robiłem w roku 1992.
Z powodów takich jak brak obsługi HAM, brak obsługi c2p, brak obsługi chunky pixels, wolniej niż 020 w 640×256 8bpp, dwa razy wolniej niż 020 w 800×600 8 bpp, cztery razy wolniej niż 020 w 640×480 8 bpp, obsługa tylko 2MB RAM amigowego GPU – blittera i tak nie będę używał.
Tym bardziej że do ochrony systemu potrzebne jest MMU które jest dopiero w 030, który to 030 jest wielokrotnie szybszy niż blitter. Obsługa 256 kolorów zajmuje mniej czasu i pracy do zaprogramowania na cpu i chunky pixels niż na blitterze i bitplanach, co też trzeba brać pod uwagę.
To w końcu hobby a nie dodatkowy etat, nie ma mowy żeby się męczyć pisaniem softu bez wsparcia MMU i pod rozdzielczości i kolory EGA.
Reszta zależy od ceny. Jak się uda dostać 030 w sensownej cenie do a500 czemu nie.
Plus jakaś tania karta graficzna. Sensowna cena za oba znaczy się parę stówek, a nie parę tysięcy.

Blitter

Różni tacy mają problem bo moja Amiga 500 1 GHz nie ma amigowego chipsetu.
Amigowego gpu blittera.

Z punktu widzenia użytkownika, mi to nie potrzebne, na mojej Amidze 500 1 GHz chodzi mi wszystko co kiedyś na mojej a1200 tylko lepiej, bo szybciej i w wyższych rozdzielczościach.

Z punktu widzenia programisty mi to nie potrzebne bo, blitter:

– nie ma obsługi HAM
– nie ma obsługi chunky pixel
– nie ma c2p
– działa tylko na pamięci chip
co powoduje kolejne problemy
– blitter działa tak wolno że prawie nie działa w żadnych sensownych rozdzielczościach typu 800×600 256 kol lub HAM8, 640×480 256 kol lub HAM8 – dostęp do pamięci chip jest tylko jak amiga nie wyświetla obrazu
– pamięci chip jest 2MB – nie wystarczy nawet na obróbkę obrazu 640×480 RGB, bo obraz do wyświetlenia w HAM8, obraz do obróbki w RGB i bufor na undo i już mamy więcej niż 2 MB
– amigowy blitter jak w 1983 działa na 7,09 MHz. 68020 z a1200 potrafi w niskich rozdzielczościach rysować linie szybciej niż blitter (niewiele szybciej, ale zawsze szybciej), w wyższych jest parę razy szybsze, a 68030 jest wielokrotnie szybsze.

No nie wiem. Po co mi to?
Mógłbym se przykleić takiego chipa z blitterem do obudowy, ale wiecie teraz nawet za niesprawdzone a500,chcą stówka minimum. No szkoda pieniędzy.
Może se namaluje kredkami tego chipa na obudowie, jak to komu ma pomóc.