3D0

3D0

Pierwsza domowa konsola z 3D ,zrobiona przez ludzi i firmy powiązane z Amigą.

Do kupienia od 4 października 1993. Wtedy też były dostępne pierwsze prawdziwe wyścigi 3D na konsolę Crash ‘n Burn.

Konsola całkiem fajna, o niezłych parametrach, niestety nie stał za nią nikt z wielkich graczy, więc nie zdobyła rynku. Mimo to, na pewno warto o niej pamiętać.

25 lat minęło. Niesamowite.

 

Advertisements

EGS

EGS – pierwszy system RTG na Amigę, czyli coś co pozwala na używanie programów pod system na kartach graficznych.

Najbardziej znane i do dzisiaj rozwijane to Picasso96 (Amiga Os 4) i Cybergraphics (MOS). Były jeszcze inne jak właśnie EGS, Probench – Stefan Stuntz ten od MUI i karty Merlin, TIGA – karta Commodore A2410.

Dzisiaj udało mi się odpalić EGS na WinUAE na emulowanej karcie Piccolo SD64.

EGS hakuje bazę danych o rozdzielczościach, więc wystarczy wybrać w systemowym ScreenMode tryb EGS i Workbench otwiera się na karcie graficznej.

Jest parę problemów:

1. Workbench i programy na niego działa tylko w 256 kolorach
2. Nie działa menu – do nadrobienia patchami na system – np SiliconMenus z 1992
3. Problemy z odświeżaniem – po pojawieniu się wystarczy zmienić rozmiar okienka i jest ok.

Ale !!!
Mimo tych wszystkich problemów, jak na wersję EGS z grudnia 1993 działa całkiem nieźle. Myślałem że będzie dużo gorzej, a jest całkiem ok.

 

Klasyk

Nie wykluczam zakupu i korzystania, oczywiście obok amigi ng.
Zajmowania się grafiką nie mono i w mniej niż 256 kolorów nie przewiduję – ostatni raz coś takiego robiłem w roku 1992.
Z powodów takich jak brak obsługi HAM, brak obsługi c2p, brak obsługi chunky pixels, wolniej niż 020 w 640×256 8bpp, dwa razy wolniej niż 020 w 800×600 8 bpp, cztery razy wolniej niż 020 w 640×480 8 bpp, obsługa tylko 2MB RAM amigowego GPU – blittera i tak nie będę używał.
Tym bardziej że do ochrony systemu potrzebne jest MMU które jest dopiero w 030, który to 030 jest wielokrotnie szybszy niż blitter. Obsługa 256 kolorów zajmuje mniej czasu i pracy do zaprogramowania na cpu i chunky pixels niż na blitterze i bitplanach, co też trzeba brać pod uwagę.
To w końcu hobby a nie dodatkowy etat, nie ma mowy żeby się męczyć pisaniem softu bez wsparcia MMU i pod rozdzielczości i kolory EGA.
Reszta zależy od ceny. Jak się uda dostać 030 w sensownej cenie do a500 czemu nie.
Plus jakaś tania karta graficzna. Sensowna cena za oba znaczy się parę stówek, a nie parę tysięcy.

Blitter

Różni tacy mają problem bo moja Amiga 500 1 GHz nie ma amigowego chipsetu.
Amigowego gpu blittera.

Z punktu widzenia użytkownika, mi to nie potrzebne, na mojej Amidze 500 1 GHz chodzi mi wszystko co kiedyś na mojej a1200 tylko lepiej, bo szybciej i w wyższych rozdzielczościach.

Z punktu widzenia programisty mi to nie potrzebne bo, blitter:

– nie ma obsługi HAM
– nie ma obsługi chunky pixel
– nie ma c2p
– działa tylko na pamięci chip
co powoduje kolejne problemy
– blitter działa tak wolno że prawie nie działa w żadnych sensownych rozdzielczościach typu 800×600 256 kol lub HAM8, 640×480 256 kol lub HAM8 – dostęp do pamięci chip jest tylko jak amiga nie wyświetla obrazu
– pamięci chip jest 2MB – nie wystarczy nawet na obróbkę obrazu 640×480 RGB, bo obraz do wyświetlenia w HAM8, obraz do obróbki w RGB i bufor na undo i już mamy więcej niż 2 MB
– amigowy blitter jak w 1983 działa na 7,09 MHz. 68020 z a1200 potrafi w niskich rozdzielczościach rysować linie szybciej niż blitter (niewiele szybciej, ale zawsze szybciej), w wyższych jest parę razy szybsze, a 68030 jest wielokrotnie szybsze.

No nie wiem. Po co mi to?
Mógłbym se przykleić takiego chipa z blitterem do obudowy, ale wiecie teraz nawet za niesprawdzone a500,chcą stówka minimum. No szkoda pieniędzy.
Może se namaluje kredkami tego chipa na obudowie, jak to komu ma pomóc.

Pierwsze zapowiedzi wykładów na RetroKomp 2018

Dlaczego chipset nie, a Amiga Os Tak.

Ja to, wiecie, pamiętam, jak wiosną roku pańskiego 1996 włączyłem na mojej amidze rozdzielczość 640×480 256 kolorów i to bez interlace.
Miałem tapetę na workbenchu, i jeszcze miałem wypełnienie okien inny obrazek – oba w 256 kolorach. No i chciałem se porobić porządki na dysku.
Nie dało się. Otwieranie katalogów i rysowanie okienek to był slideshow.
Tak, to straszne. Nie dało się przesuwać ikonek na wspaniałym amigowym chipsecie. z tym wspaniałym nie zmienianym od 1983 roku amigowym gpu – blitterze.

Dlatego właśnie chipset nie, a Amiga Os Tak.

Nawet jakbym se kupił a1200 z powrotem, na co się nie zanosi bo ceny są absurdalne,
to i tak pierwsze co zrobię to instalacja łatki na system fblit który wyłącza blitter i robi wszystko cpu, zmieniając a1200 w pc z innym niż c86 cpu.
(W 1996 nie mogłem używac fblit, bo jeszcze wtedy nie było).

Falcon

Takie bitplany i c2p spowalniają a1200/a4000 o wiele bardziej niż obcięta szyna w Falconie.
A w 16 bit to już w ogóle. Niezależne od innych piksele w Falconie powodują że a1200/a4000 z trybem HAM8 nie ma żadnych szans.
Największa wada Falcona to że nie ma na to Amiga OS ani nic kompatybilnego.

Hombre

Jeśli chodzi o Hombre.
No cóż, nawet Commodore zdawało sobie sprawę że architektura amigi, chipset czy jak to tam zwał, jest tak przestarzałe że trzeba to zaorać, bo już nie ma sensu nic z tym robić.
Dokumenty do Hombre są na Aminecie. Każdy może se sciągnąć i obejrzeć.
Hombre miało być również grafiką do Amigi. W Commodore chcieli to podłączać jako drugą lepszą grafikę do Amigi, a co jest większą zniewagą przez PCI.
Tak to straszne, jakby Commodore pociągnęło jeszcze trochę to Amigi od Commodore to byłyby Amigi NG, bez 68k, bez chipsetu, zgodne tylko na poziomie Amiga Os.

Kłopoty Hyperionu

Kłopoty firmy Hyperion. Jak zwykle Hyperion samo zło, upada i w ogóle koniec świata Amigi NG. Koniecznie natychmiast trzeba przejść gdzie indziej.

 

Jakie mamy opcje?

Klasyk

Ja to wiecie pamiętam jak latem 1992 składałem pewną gazetę na 386 z FPU Weitek na Windows 3.1. Już wtedy pc jeśli chodzi o grafikę zostawiał Amigę daleko w tyle.
System był pomieszany jak nie wiem co, ale grafika była dużo lepsza niż na amidze. Później była AGA ale wiele klasykowi nie pomogła.
Mam w piwnicy 386SX z 1991 roku z kartą CL z 1992 roku.
CPU o połowę wolniejszy niż 020 ale i tak rysuje linie parę razy szybciej niż biedny amigowy blitter może teoretycznie.
Transfer 8 bit chunky pixel do karty graficznej też lepszy niż najlepsze c2p na 060.
Rok 1992 wydawałoby się tak nie dawno a to już ponad ćwierć wieku minęło.
Jakbym się miał bawić w takie rekonstrukcje historyczne to chyba wybrałbym coś innego. Może postawiłbym przed domem altankę z szachulca (belki z drewna, pomiędzy nimi glina z sieczką) zbudowaną w stylu Tudorów. Albo przerobił samochód na parowy.
Za dwa miesiące będziemy obchodzić ćwierć wieku jak na rynek weszła pierwsza konsola z prawdziwym 3D. 3D0 zrobione przez ludzi którzy wcześniej byli w zespole Minera i tworzyli Amigę.
Za kolejne dwa miesiące będzie ćwierć wieku jak pojawił się DOOM i nastała rewolucja 3D w grach.
Wrócić do chipsetu to się po prostu nie da.
Nie skreślam całkowicie klasyka, jak klasykowcy wezmą się do roboty i dorobią tanią grafikę przynajmniej na poziomie tego 3D0 to może co z tego będzie.

AROS

Dwadzieścia parę lat minęło, gui AROSa x86 dalej nie kompatybilne z gui Amigi,  dalej nie ma kompatybilności z softem 68k i dalej nie ma ochrony pamięci.

Wnioski

Nie ma na co zmienić Amigi NG. Przecież nie będę używał amigowego GPU z 1983 roku, mającego parametry i wydajność z 1983 roku, ani nie będę używał systemu który nie jest kompatybilny z 68k i nie ma ochrony pamięci. Dalej będę używał sprzętu na którym chodzi mi prawie wszystko co używałem na a1200 tylko o wiele lepiej i szybciej.

Psy szczekają karawana jedzie dalej.

 

 

 

 

Vampire 2.10

FPU dalej ma problemy z obsługą standardów, wychodzą problemy zaokrągleniami.

Na szczęście można programowo włączać/wyłączać FPU, i używać FPU tylko do wybranego softu, gdzie błędy nie występują, a przynajmniej nie są widoczne.