Morphos x86

Pokazali MOS x86.

Niestety nie pomyśleli i zrobili drugiego AROSa x86 który skończy jak pierwszy AROS x86. Czyli gorsze uae.

Jak czytam teksty typu “Ilość wspieranych konfiguracji będzie w granicach 1-2. Np. Twoja płyta ma LAN, który na pewno nie będzie wspierany.”, to śmiać mi się chce. PC to pc, nikt nie będzie specjalnie szukał hardware, trafi to po prostu do vb.

Nie wiem skąd się biorą w tym środowisku dziwni którzy sądzą że ludzie będą sobie wmawiać, nie pc z MOS to wcale nie pc, nie mogę na tym uruchomić win/lnx/osx i zrobić to co  mam zrobić sto  razy szybciej.

Miałoby to jakiś sens jakby to było na tyle dobre żeby było warto zrezygnować z używania win/lnx/osx. Coś w stylu Amiga OS X/ MOS X czyli amigowe gui i grafika na unixie. Wszystkie potrzebne narzędzia i na wierzchu amigowe okienka.

 

 

 

 

Advertisements

Żale na execu

Na execu dalej żale, że nie ma postępu i ogólna bryndza.

Co ja na to?

Nie zmienię NG bo nie ma na co.

Klasyk?

Sceniarze wypruwają sobie żyły pisząc super optymalne procedury c2p, kodują w assemblerze wszystko co się da, żeby tylko urwać trochę taktów cpu. I co z tego? Nikt nigdy nie zrobił na 060 plus AGA tak płynnej i takiej jakości grafiki jaką miałem na moim pierwszym pc w 1996 roku. Dwadzieścia parę lat ci ludzie zmarnowali po nic. AGA jest do niczego i nikt i i nic tego nie zmieni. Po prostu się nie da.

Nic zresztą dziwnego. Commodore zbankrutowało, bo za cenę a1200 można było mieć 386SX które miało szybszą grafikę niż a4000 (040 25 MHz) od Commodore. Po dwudziestu paru latach AGA dalej jest wolniejsza niż przeciętna karta na ISA do 386. Sceniarze wyciągnęli na superszybkich 060 aż 5% transferu więcej niż 386 SX, ale tylko w 8 bit, niskich rozdzielczościach – 640×480 256 kolorów max. 16 bit color, czy 640×480 256 kolorów to już niestety 386 SX ma lepszy transfer, bo AGA zabiera dostęp na czas wyświetlania i transfer do chip spada. Jeśli chodzi o soft użytkowy to miejsce Amigi bez karty graficznej jest w muzeum.

Nie widzę też po co miałbym to robić. Nic takiego w klasyku nie ma do grafiki, czego warto by używać. Oryginalny amigowy gpu (blitter) został zaprojektowany w roku 1983, ostatnio zmieniany w roku 1988, gdy tylko przystosowali do działania na większej pamięci, działa tak jak w roku 1983 na 7,09 MHz. Tak jak w roku 1983 oryginalny amigowy gpu (blitter) wystarcza do odświeżania obrazu w realtime do 320×256 16 kolorów lub 640×256 4 kolory. Wyższe rozdzielczości trzeba używać czego innego i nie ma różnicy czy używa się klasyka czy NG. Poza tym że na klasyku jest dużo wolniej.

x86 czy ARM?

Tak jak w 1996 roku,  nie ma ochrony pamięci i zgodności  z unixem. Tak jak w 1996 nie ma amigowych gui i grafiki na podstawie z unixa. Tak jak w 1996 dalej nie ma niczego co byłoby na tyle dobre żeby było warto zrezygnować z używania win/lnx/osx. Jest w porównaniu do 1996 nawet gorzej bo nie ma sterowników.

Co zostaje?

AGA za wolna, AROS na x86 nie ma ochrony pamięci. Zostaje Amiga z szybszą grafiką niż AGA czyli NG. Niezależnie od tego jak to będzie się nazywać.

 

 

natami/apollo/vampire

Takie se przemyślenia.

Zaczęło się to gdzieś na początku 2008.

Miało być wspaniale, amiga jaką c= by zrobiło gdyby nie padło.

Miało chodzić lepiej niż winuae na najlepszych pc w 2008.

Grafika miała być lepsza niż AGP R200 w NG.

FPGA miało się rozwijać.

Nic z tego nie wyszło. cpu w fpga osiągają max 100 MHz.

Takie szybkie FPGA wystarcza aż nadto dla przemysłu. Jak ktoś chce robić naprawdę wymagające obliczenia to bierze po prostu ARM.

winuae jak chodziło 100 razy szybciej tak chodzi jeszcze szybciej.

Amiga jaką Commodore by zrobiło gdyby dalej istniało, to trzeba by rozumieć jako szybkość i wygodę w użytkach taniego PC pod Windows 95, a przynajmniej 3D0 lub Sega Saturn w grach.

Tego na FPGA nie ma. Przysłowiowe Pentium 100 dalej wygodniejsze i  szybsze niż vampire. 3D nie ma w ogóle. Ogólnie to miało być coś lepszego niż pc z innym procesorem niż x86, ale do dziś nie ma. nie ma blittera z mapowaniem tekstur i obsługą 16/24 bit obrazu. Jest zrobiony sto razy szybszy stary blitter do grafiki bitplanowej, ale po co to komu? Dawno nikt tego nie używa – ja od 1992. Obsługi 8/16/24/32 bit nie ma. Jest framebuffer i robi się wszystko jak na bardzo starym pc. Nic dziwnego biorąc pod uwagę skład zespołu gdzie jest trzech ludzi którzy coś robią:

Gunnar “BigGun” von Boehn (CPU Designer)
Christoph “ceaich” Höehne (CPU and Hardware Designer)
Igor “Majsta” Majstorovic (Hardware Designer)

i testerzy. Jeszcze tego co niby mają nie chcą wypuszczać bo nie jest tak szybkie jak rpi.

Nie wróży to dobrze na przyszłość. Nie ma nadziei że kiedykolwiek skończą grafikę.

Udało się z PowerPC i Amigą NG – to naprawdę Amiga jaką zrobiło by Commodore gdyby istniało w 1999, ale Natami/Apollo/Vampire dalej niestety nie doszło do tego poziomu.

 

Ogólne wrażenia

Wpis mocno techniczny, moje przemyślenia po powrocie w 2009.

Amiga OS jest bardzo przestarzały, brakuje wielu rzeczy, ochrona pamięci itp itd.

Użytki najlepiej robić w technologii wielowarstwowej.

Backend najlepiej na  linuxie ppc, chyba że się nie da, to wtedy może być pc.

Frontend to Amiga OS, choć linux ppc również jest fajny. AROS na x86 można zapomnieć, to się do niczego nie nadaje, uae lepsze – tym bardziej że jest też ppc. AROS na 68k czy ppc czemu nie.

AROS x86 jest tak samo wolny jak uae i ng, jest tak samo przestarzały jak uae i ng, ma takie same albo większe problemy ze sterownikami jak ng. Różni się od ng tym że sprzęt trochę tańszy i w przeciwieństwie do uae i ng nie ma kompatybilności ze starym softem 68k.

W zasadzie przejście z ng na AROSa x86 zmieni tylko tyle że sprzęt tańszy i będzie to mniej kompatybilne. Co jest całkiem bez sensu.

Lepiej używać uae jest o wiele wygodniejsze.

 

Dlaczego uae jest lepsze od AROSa?

Jak wiadomo podstawowe problemy AROSa to

  1. Brak ochrony pamięci
  2. Brak zgodności z unixem
  3. Brak lub kiepskiej jakości sterowniki

Do tego dochodzi jeszcze brak obsługi wielu rdzeni. Coś tam jest, ale nie jest to SMP i w zasadzie nie za bardzo działa.

Zacznę od wielu rdzeni. Ja to pamiętam jak kupowałem Athlona w 2007 wersja z dwoma rdzeniami kosztowała tylko 20 PLN więcej niż wersja z jednym rdzeniem. Wszyscy oczywiście kupowali z dwoma rdzeniami, jeden rdzeń nie miał sensu.

W 2007 weszło też CUDA, VDPAU, shadery były już wcześniej.

Ze względu na to wszystko nie ma sensu sens robienie softu pod AROSa. Lepiej rozbić program na dwie części GUI (pod uae ) i obliczenia (win/osx/lnx). Będzie chodzić szybciej  i będzie na to trzeba mniej czasu i pracy.

W zasadzie AROS x86 w obecnej postaci powinien zostać skasowany nie później niż w 2007, bo tak naprawdę nic nie daje w porównaniu do uae.

 

Dlaczego AROS to g… Odcinek n+1

Problemy aros’a

1. Brak ochrony pamięci
2. Zgodność z unixem
3. Problemy z sterownikami – brak, jak są to są niskiej jakości, działają dużo wolniej

Brak ochrony pamięci – wiadomo system dużo mniej stabilny, oraz na co zwróciło uwagę paru ludzi na aw dużo bardziej podatny na wszelkie wirusy. Dopóki chodzi na niestandardowych cpu i nie jest szeroko używany problemu nie ma, ale jak ma to być coś więcej niż gorsze uae ochrona pamięci musi być.

Zgodność z unixem – to najlepiej widać na przykładzie przeglądarki – ponad piętnaście razy wolniej na tym samym komputerze niż win/lnx/osx

Problemy z sterownikami – brak, jak są to są niskiej jakości, działają dużo wolniej

Jak wiadomo AROS ma stare noveau, którego wydajności w 3D jest około dziesięć razy gorsza niż komercyjnych sterowników, gry chodzą dziesięć razy wolniej. Nie ma wparcia dla sprzętowej obsługi kodowania/dekodowania video przez co obróbka video działa na samym procesorze czterdzieści  razy wolniej. Nie ma też wsparcia dla wykonywania obliczeń na gpu przez co takie rzeczy jak rendering i soft naukowy/inżynierski chodzi na samym procesorze ponad dziesięć razy wolniej.

Wygląda na to jakby zwolennicy AROSa zatrzymali  się  gdzieś w połowie roku 2003, gdy już ppc było w tyle za x86, ale jeszcze robiło się prawie wszystko procesorem, procesor był najważniejszy i wydajność całego komputera zależała głównie od procesora. Potem to się zmieniło, wydajność sprzętu bardzo zależy od karty graficznej i sterowników.

Z punktu widzenia programisty przechodzenie z ppc na AROSa x86 nie ma sensu, bo to przejście z jednego nowego retro na inne nowe retro (2003 to już w zasadzie retro) tylko gorsze bo mniej ciekawe bo cpu standardowy.

UPDATE:

Nowe noveau z końca 2018 dalej na lepszych kartach wielokrotnie gorsze niż komercyjne sterowniki NVidii. Zamknięte sterowniki NVidii są tylko dla win/osx/lnx i freebsd.

 

 

 

Dlaczego AROS to g… Odcinek n

Wyniki testów asm.js na moim i7 Win 8 vs AROS a to wszystko vs mm G4

icaros

fib nomal fibNomal(20); 1,525
fib asm.js fibAsmjs(20); 1,532

chrome

fib nomal fibNomal(20); 17,894
fib asm.js fibAsmjs(20); 26,767

ff 60.6

fib nomal fibNomal(20); 10,333
fib asm.js fibAsmjs(20); 27,136

ff 52.9

fib nomal fibNomal(20); 12,054
fib asm.js fibAsmjs(20); 31,005

MOS OWB-JIT

fib nomal fibNomal(20); 561
fib asm.js fibAsmjs(20); 563

MOS OWB bez JIT

nie działa

Wnioski

Na AROSie na i7 przeglądarka działa trzy razy szybciej niż na najszybszej Amidze PPC.

Z drugiej strony przeglądarka działa na AROSie ponad piętnaście razy wolniej niż na tym samym komputerze pod win/lnx/osx.

Wnioski są oczywiste, po przejściu z ppc na na x86 nie ma sensu zawracać sobie głowy  AROSem, lepiej zmienić system na win/lnx/osx.